Przeglądarka: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.0.3) Gecko/2008092417 Firefox/3.0.3
Sorry że odgrzewam ale zaciekawiła mnie treść tego posta. Faktycznie nawet odpowiedni Mime dla XHTML-a w przypadku przeglądarek pozwala na stosowanie przestarzałych znaczników i atrybutów.
Od jakiegoś czasu pisze sobie mały kursik. Z tego co obserwuje i tak wszystko co związane z językami znacznikowymi zależy od przeglądarki. Dla przykładu:
- mówienie, że ktoś stosuje XHTML (kiedy wysyła go z Mime Type text/html) jest conajmniej dziwne. Niby sama specyfikacja tylko zaleca (nie wymaga - jakiś nonsens) by był to application/xhtmx + hml. Problem w tym, że przy text/html przeglądarki taki dokument traktują jak zwykłego HTML-a. Wiec różnica polega tylko i wyłącznie na innym DOCTYPE na początku strony (a czy napiszesz span czy go oslaszujesz efekt będzie taki sam - i gdzie tu twój xhtml?).
- owszem, w przypadku stosowania jakiegoś X DOCTYPE i text/html można mówić o próbie utrzymywania poprawności syntaktycznej stosując validatory (które i tak jak każdy program zawierają błędy, dlatego wszystkich różnic w interpretacji kody text/html a application/xhtmx + hml nie wyłapiesz za ich pomocą - a powiem wam że jest ich sporo, łatwo można się wyłożyć).
- jeśli już ktoś się uprze na application/xhtmx + hml, nagimnastykuje by IE jakoś podołała dla syfu jest mała niespodzianka. Jak powiedziałem na początku mojej wypowiedzi wszystko i tak zależy od przeglądarki. Dla przykładu znacznik font=”…” wg. specyfikacji jest wycofany. Dziwne, że dla XHTML 1.1 z poprawnym MIME parsery przeglądarki nic sobie z tego nie robią, wszystko zostaje wyświetlone, błędów nie ma. Ale co się dziwić, takie są wymagania rynku, o użytkownika trzeba walczyć nawet kosztem zgodności.
IE udupił XHTML-a, jego rozwój, nic tego nie zmieni. Na domiar złego M$ prawie wcale nie jest zainteresowany solidnym rozwojem swojego badIEwia. Zobaczymy co przyniesie przyszłość (HTML5, XHTML5, XHTML2). Martwi ponowne rozbijanie standardu.
Konkluzja jest taka. Owszem starać się pisać poprawnie, jednak nie popadać w skrajność. Wiele rzeczy jak chociażby same przeglądarki, DTD (stosowane przez walidatory) i tak w pewnych kwestiach nie są zgodne ze specyfikacjami W3C. Dla purystów jako punkt odniesienia powinna zostać tylko i wyłącznie specyfikacja. Dla realistów kompatybilność między badziewskimi softami.
I przede wszystkim dużo czytać. Tego nigdy za wiele, samo X w DOCTYPE na początku kodu strony niewiele mówi/daje, niewiele zmienia. W ogóle deklaracja typu dokumentu (DTD) w żaden sposób nie wymusza na przeglądarce w jakim języku ma czytać stronę. DTD jest tylko użyteczny dla walidatorów, wymusza lub nie dla przeglądarek tryb Quirks i zawiera encje nazywane (choć można stosować równie dobrze numerowane).
Stosowanie poprawnego XHTML-a (z odpowiednim mime) ma sens jeśli korzysta się z pozostałych języków XML-owych. W przeciwnym razie HTML Strict w zupełności wystarczy (tylko trzymać się prawidłowej składni).
Troszkę więcej można poczytać na mojej stronce
www.crimsteam.site90.net
W miarę wolnego czasu staram się zbierać na niej wiele ciekawych informacji z różnych źródeł, a przede wszystkim pokazywać wszystko na przykładach (takie mam założenie). Co wyjdzie czas pokaże.