Zapodałem Sea 1.0.7 i dzisiaj zrobiłem sobie aktualizację do Sea 1.1.
No i wszystko elegancko śmiga, więc wpadam do Panelu Sterowania, a tam obie wersje Sea. No więc wywalam 1.0.7, włączam Kuriera i co załama, bo nic się nie odpala a folder mozilla.org na dysku zniknął. No to pogodziłem się ze swoim beznadziejnym losem i wywaliłem też z Panelu 1.1 i zainstalowałem jeszcze raz, od nowa tą wersję 1.1.
Odpalam i co się okazuje: wszystko jest na swoim miejscu i co najbardziej zadziwiające łącznie z kontami i folderami i kontaktami. No wszystko. No to jest po prostu pełen wypasior. Usuwasz, a on nie znika
Co nie zmienia faktu, że czekam na Thundera 2.0 jak na zbawienie.
Wielki Moherowy Szacun!!!