Przeglądarka: Mozilla/5.0 (Macintosh; U; Intel Mac OS X 10.5; en-US; rv:1.9.1b3pre) Gecko/20081202 Shiretoko/3.1b3pre
Bartzilla:
1) Jestem rzecznikiem prasowym, a nie PRowcem. Roznica jest spora. Moja praca nie polega na promowaniu Mozilli i nikt mi za to zlamanego grosza nie placi. Placi mi natomiast za prace nad bibliotekami w pythonie (
http://hg.mozilla.org/users/zbraniecki_ ... com/silme/), stronami dla spolecznosci (
http://hg.mozilla.org/users/zbraniecki_mozilla.com/mcs/), czy zwyklym patchowaniem systemu.
2) O Mozilli w charakterze medialnym pisze na swoim blogu od jakichs 8 lat z przerwa dwuletnia, kiedy nie chcialem pisac az tyle ze wzgledu na potencjalny konflikt z moim pracodawca (firma Flock).
3) Notke wycofalem poniewaz przygotowuje wiekszy wpis, ktory dokladniej bazuje na wypowiedziach Mitchell.
4) Niestety nadal skupiasz sie na robieniu szumu i budowaniu konspiracyjnych teorii, w ktorych niestety wymysliles dla mnie jakas role. Pisalem Ci w kazdym z maili (na ktore przestawales odpisywac gdy przestawalo Ci pasowac), ze jako osoba z duza dawka energii ukierunkowana na takie tematy jak prywatnosc, mozesz albo dzialac konstruktywnie, albo destruktywnie. Konstruktywne dzialanie to, np.:
1) Wlaczenie sie w prace projektu Mozilli Foundation "Mozilla 2010" gdzie pracujemy nad celami polityki projektu Mozilla w 2010.
2) Wlaczenie sie w dyskusje na blogach Mitchell i Marka Surmana nad tym czym jest Mozilla i co powinna robic, aby realizowac swoja misje.
3) Wlaczenie sie w prace nad alternatywna przegladarka, ktora nie idzie na kompromisy, ktore Ty uznajesz za zdrade idealow (Seamonkey, K-Meleon, moze Opera/Chrome/Safari? nie wiem)
4) Praca nad poprawianiem bledow ktore sa Twoim zdaniem wazne.
Dzialanie destruktywne to sianie oskarzen, pomowien, podejrzen. Konspiracyjnych teorii, niepewnosci w stylu "tam jest zdanie, ktore mogloby Was naprowadzic na to O CO NAPRAWDE CHODZI" - bo jest cos, cos ukrytego, cos o co naprawde chodzi i Ty wiesz co to jest, a swiat jeszcze nie wie, ale Ty im otworzysz oczy... tak? Zastanow sie...
Pisalem Ci tez, ze moim zdaniem jedyny problem masz z domniemaniem celowosci.
Mozesz myslec tak: Widzisz fundacje, ktora ma pieniadze, ktora deklaruje ze walczy o prywatnosc, ale nie chroni prywatnosci wszedzie tam gdzie powinna, co wiecej, kiedy proponujesz wlasciwe rozwiazania zostajesz ignorowany, a wszystko sklada sie do kupy jesli zalozmy, ze sa ukryte cele...
Albo tak: Fundacja zapewnia sobie niezaleznosc finansowa, ktora gwarantuje, ze nie musi martwic sie o pieniadze i moze zignorowac naciski swoich partnerow nie obawiajac sie utraty wspolpracy z nimi (slynne "Fuck you money" Tristana). Fundacja walczy o prywatnosc tak jak umie, walczac tez o otwartosc, dywersyfikacje, rozwoj Internetu i dostepnosc. Nie wszystko zawsze sie uda, z cala pewnoscia rzeczy takie jak pingi do Google podczas synchronizacji blacklisty mozna poprawic, ale tak bylo *najlatwiej*, wiec tak zostalo. Co wiecej, nie kazdy musi miec idealnie taka jak Ty wizje tego co nalezy do prywatnosci, i jesli ma inna nie oznacza to, ze ma zle intencje.
Dalej, proponujesz rozwiazania, ktore nie zapewniaja odpowiedniej jakosci kodu, badz proponujesz je w zamknietych momentach cyklu, zrazasz sie odmowa, ktorej nie rozumiesz i blenie uznajesz ja za ignorowanie tematu, badz Ciebie i za... intencjonalne dzialanie.
I idac dalej. To od Ciebie zalezy jak zinterpretujesz swiat ktory widzisz. To od Ciebie zalezy czy sygnaly polaczysz w calosc i zbudujesz z nich swoja teorie czy uznasz za przypadek. Ktore elementy dzialania, wspieranie otwartych formatow, walke z popupami i phishingiem oraz promocje wolnego oprogramowania, czy ignorowanie pinga uznasz za dzialanie celowe, a ktore za skutek uboczny.
Meczy mnie troche, ze ktorys juz raz pisze to samo, obawiam sie, ze tak jak poprzednio zignorujesz to, odpiszesz (badz nie), ze to dla Ciebie "marketingowy belkot" czym obrazisz rozmowce i za tydzien, dwa czy miesiac oglosisz swiatu swa spiskowa teorie ponownie.
Szkoda, bo imho marnujesz energie zamiast z niej korzystac. Swiata nie poprawia sie w ten sposob i mowie to z doswiadczenia projektu, ktory pare drobnych poprawek chyba jednak zrobil
Pozdrawiam (na przyszlosc, jesli jestes ciekaw czemu cos robie, napisz do mnie, tak latwiej, zamiast wymyslac kolejna teorie, dlaczego tak robie. A jesli nie piszesz do mnie, bo zakladasz, ze "i tak nie powiem prawdy" to zastanow sie jaki swiat w glowie sobie zbudowales. Moze taki wiesz... nieobalalny... Taki, ktorego nie da sie podwazyc, jak zrobi to co sadze, to mam racje, jak zrobi inaczej to klamie i tak dalej? To grozne...).
IE jest to aplikacja, która pozwala przeglądać internet z Twojego komputera i na odwrót