Brak ochrony antywirusowej, a przy IE stało, że posiada słabą. No jak tu się nie rzucać? Czy oni uważają, że blokowanie z góry na siłę dostępu do wszystkich plików typu exe to jest ochrona atywirusowa??? Co za dekle. A jak znajomy mi przysłał samorozpakowujące się archiwum (siedziałem wtedy jeszcze na Outlooku) to dobrą godzinę się męczyłem, żeby wydobyć to ze środka, bo "Outlook zablokował dostęp do potencjalnie niebezpiecznych plików" a w opcjach się nie da tego wyłączyć!
Inny kwiatek:
Brak polskiej wersji językowej. Tu już spływałem ze ściany jak mną cisnęło. Nie wiem skąd redaktorzy magazynu WWW czerpią dane i inspirację, ale na pewno nie są to źródła nam dostępne. Owszem, zgodzę się, że akurat wtedy mogło nie być polskiej 1.3 bety, ale co szkodziło napisać, że "w momencie oddawania do druku nie było, ale polskie wersje wychodzą wraz z dodatkami jak MozTweak, obsługa gestów itd. z maksymalnie kilkudniowym opóźnieniem"??? A może ci z WWW nie wiedzą o projekcie Polska Mozilla? Może trzeba ich uświadomić i podać adres strony? Może jakaś kuracja OdIEwykowa?
Nie wiem jak Wy, ale ja już sobie wyrobiłem zdanie (mocno negatywne) na temat pisma WWW. Ale tak to jest jak za tematy komputerowe zabierają się ludzie na codzień machający kielnią i zalewający stropy betonem. Swoją drogą zastanawia mnie skąd się dowiedzieli o komputerach? Bo przecież nie przy betoniarce.
PS: Próbowałem poszukać tego numeru na sieci (bodajże 4/2003), ale trafiłem na strony archiwum Muratora, gdzie chcieli ode mnie pieniądze.