Przeglądarka: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.0; pl; rv:1.8.1.4) Gecko/20070515 Firefox/2.0.0.4
Anonymous pisze:E2rd pisze:Anonymous pisze:Po pierwsze: nieautoryzowane kopiowanie programów, filmów, muzyki, whatever NIE MOŻNA nazywać kradzieżą. Kradzież to by była jakbym poszedł do Empiku i wyniósł płytę z filmem bez płacenia.
A to ciekawe... A czym się różnią te dwie sytuacje?

W drugim przypadku mamy do czynienia z zabraniem fizycznego, materialnego przedmiotu, który można dotknąć, obejrzeć i... wynieść. Ma on jakąś obiektywną materialną wartość -- materiały, z jakich został wykonany krążek i pudełko.
Materiały te są warte jakieś 3 złote (max). Cena płyty z filmem nawet w promocjach nie schodzi poniżej 9.99. Różnica - 7 zł (min) - to wartość tzw. własności intelektualnej. Mniej więcej tyle
kradniesz, używając czyjegoś utworu bez zezwolenia autora.
(Oczywiście, są też filmy oficjalnie wyceniane na 80 zł. Czasami wynika to z większej wyceny "własności intelektualnej", czasami z przyczyn marketingowych. Proszę się więc nie przywiązywać do konkretnej kwoty 7 zł).
Anonymous pisze:Tymczasem w pierwszym przypadku NIC NIKOMU nie jest zabierane.
Owszem, zabierasz komuś to, co
wymyślił. On chce to sprzedać, mieć z tego kasę i napełnić brzuch, żeby móc dalej
wymyślać coś, co tobie się spodoba. Okradasz go z pieniędzy na napełnianie jego brzucha, jednocześnie oczekujesz, że dalej będzie
wymyślał, a nie szukał
"materialnej" pracy, żeby napełnić brzuch.
Anonymous pisze:W dodatku kopiowane jest -- właściwie co? Bity? Kradzieżą ma być zainicjowanie i podtrzymanie procedury polegającej na przesyłaniu impulsów elektrycznych, które po dotarciu do komputera są zamieniane na, hmm, zapis na HDD, który też nie jest specjalnie namacalną rzeczą...
Kpisz czy o drogę pytasz?
Zapis, nośnik są tu bez znaczenia. Znaczenie ma to, że z twoich głośników wydobędzie się dźwięk, a na twoim ekranie pojawi się obraz. Dźwięk i obraz, którego autor nie wyraził zgody, żebyś go oglądał. Bo autor swoją zgodę wycenił na więcej niż 0 zł.
tomasiek pisze:Nie możesz natomiast takiej nielegalnej kopii udostępniać.
O, nie, kochany. Nie możesz udostępniać
żadnej kopii, również takiej, za którą zapłaciłeś.
Skoro więc ściągając wiesz, że to, co ściągasz - nie miało prawa być udostępnione, to jest oczywiste, że korzystasz z owoców bezprawia. Nie?
Anonymous pisze:I to ma być kradzieć, za która ma grozić wysoka kara, jak w przypadku zabrania fizycznej materialnej rzeczy? Bez jaj.
Żeby było jasne: nie nawołuję do zamykania torrent.org. Róbta co chceta. Tylko nie dorabiajcie tak dennej ideologii, że ukraść to można siekierkę albo samochód. Niestety, można też ukraść utwór, obraz - albo np. dane osobowe...
EDIT: @tomasiek ^^ napisał to krócej
