stachu pisze:Co do wyświetlania stron przez Mozillę: długo nie używałem tej przeglądarki, ale kilkutygodniowe obcowanie z wersją 1.3 nie przekonało mnie do całkowitego porzucenia IE6. Sporo amatorskich stron było niepoprawnie wyświetlanych w Mozilli (nie mówię tu o drobych błędach, ale strony nie szło wogólę oglądać) (wiem, to nie wina samej przeglądarki, tylko amatorszczyzny twórców tychże witryn, ale trudno pominąć fakt, że czasem musimy skorzystać z takiej strony). Pomijająć funkcjonalność samej przeglądarki (przyznaje, jest duża, zawiera wiele przydatnych rzeczy, których brak w IE), instalator Mozilli 1.3 spowodował istny chaos w moim WinXP+SP1. (...) Ogólnie jest dużo bezpieczniejsza od IE, i poleciłbym ją mniej doświadczonym użytkowniką (jest bezpieczniejsza), choć jak wspomniałem czasem występują problemy ze _źle_ napisanym stronami.
No i co? User wie, że to nie wina przeglądarki, ale on przecież musi obejrzeć witrynę...
A jeśli chodzi o obsługę standardów, to Mozilla po prostu nie może obsługiwać niestandardowych rozszerzeń IE. Czy ktoś sobie w ogóle wyobraża obsługę document.all w Mozilli. Dlaczego? Bo byłby to ogromny cios dla standardów i W3C. Gdyby Mozilla obsługiwała document.all i inne badziewie, to webmasterzy zupełnie przestaliby się stosować do jakichkolwiek standardów, a nieformalne standardy dla www dyktowałby Microsoft. Tego chcemy? Poza tym dlaczego to my mamy się dostosowywać? Dlatego, że tak chce większość? Czy jeżeli 95% Polaków nie nie stosuje się do jakichś przepisów prawnych, to reszta ma się do nich dostosować i też je olewać? Czy jeżeli większość urzędników bierze łapówki, to mają robić to również pozostali? Czy mniejszość społeczeństwa ma się również poddawać degeneracji? Bo tak jest łatwiej, prościej, wygodniej? Zawsze pozostanie jakaś mała grupka, ktora się oprze. Bądźmy to my (ale pompatycznie napisałem
Myślę, że głownym priorytetem projektu Mozilla nie jest pozyskanie jak największej liczby użytkowników tylko stworzenie przeglądarki wydajnej, wygodnej i zgodnej ze standardami. Nie możemy namawiać ludzi do przesiadki z malucha na Cinquecento