MozillaPL.org - polskie centrum Mozilli

Główne menu:

Mozilla pod Windows --> to już przeszłość

Inne tematy społeczności związanej z MozillaPL.org

Moderator: Pomocy?!

Postautor: marcinek » 15 lutego 2004, 15:03

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl-PL; rv:1.6) Gecko/20040113

tristan pisze:Można, można... Co innego SLUG, a co innego nie zgadzanie się na łatwe plotki. Są dwa na świecie miejsca idealnego marketingu. Jedno to MS i ich sukces sprzedaży, a drugie to środowisko OpenSource. Większość z tego, co się mówi, nie ma ciena prawdy w sobie. W tym właśnie narzekanie na IE. Owszem, interfejs ma paściaty, możliwości znikome, ale bezpieczeństwo? No cóż, poza głośnym mówieniem, że jest be, mało kto potrafi to zademonstrować.

Czekam na stronę, ktora zrobi mi kuku, jak wlezę na nią przy pomocy IE. Bo gadanie, że jest dziurawe jest tyle samo warte co gadanie Gatesa, że jest najbezpieczniejsze na świecie. Tyle, że dziurawość powinno być o wiele łatwiej udowdonić.


Chłopie! Gdzie ty żyjesz?! Najnowszą dziurę w IE już wykorzystano do 2 ataków na polskie banki internetowe - inteligo i citibank. A na stronie głównej mbanku jak byk pisze "W związku z nową falą oszustw internetowych wykorzystujących lukę w systemie Microsoft...". To tylko jedna dziura - podobnych było już kilka w przeszłości (np problemy z SSL).

marcinek
marcinek
 

Postautor: quiris » 15 lutego 2004, 23:49

Przeglądarka: Opera/7.50 (X11; Linux i686; U) [en]

tristan pisze:Opera --> bo nie lubią MSa, a do tego są masochiści, którym paściaty wygląd opery odpowiada, a banery nie denerwują. A może mają monitor 19"? Na takim Opera moze wyglądać OK.

A cóż się tak przyssałeś to tego paściastego wyglądu? Wygląd możesz sobie zmienić przy pomocy jednej z 208 skór (w tym skóra MSIE, Mozilla Modern, Mozilla Classic)
Tu z kolei przykład, jak można z Opery zrobić Firebirda: http://people.opera.com/rijk/opera/huginmunin.html

Zresztą w nadchodzącej Operze 7.50 domyślna skóra ma być zupełnie inna, również wymiary bannera, będą inne (sprawdź banner w Operze 7.50 p1). Ja mam zarejestrowaną Operę, dlatego mnie bannery nie dotyczą. W sumie znam ludzi, którzy ustawiają sobie "Google related Ads", tekstowe bannery pokazujące linki Google'a z tematyką powiązaną z tym co aktualnie oglądasz (w 800x600 zajmują mniej miejsca) i twierdzą, że jest to bardzo wygodny dodatkowy feature tej przeglądarki (mnie akurat to nie przekonuje).
quiris
 
Posty: 659
Z nami od: 31 lipca 2002, 06:53

Postautor: marcoos » 16 lutego 2004, 10:03

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; en-US; rv:1.6) Gecko/20040207 Firefox/0.8

tristan pisze:
marcoos pisze:Macromedia ma do tego to, że to ona plugin dla Netscape'a (z którego korzysta Moz i Opera) napisała. Plugin dla IE jest zupełnie osobny.

To niech Mozilla korzysta z tego do IE.


To zamiast gadać i narzekać, weź się do roboty i napisz kod do obsługi eksplozjatorowych pluginów.

marcoos pisze:
tristan pisze:Mozilli. Jak uruchamiam wiele zakładek to są momenty, gdy Mozilla zamarza i dopiero po minucie, dwóch się ponownie aktywuje.


Na 64 MB? Nic dziwnego. Chyba że tak się dzieje na >=256, to byłoby niepokojące.


No więc zacznij się bać. Mam 256 właśnie.


Ja się mam bać? Niby czemu? To Ty się zacznij bać. Musisz mieć niezły bajzel w systemie.

Na moim 160-megowym iBooku pod OS X chodzi świetnie. A co dopiero pod Gentoo i 256 MB.

marcoos pisze:
Wtedy mogę chcieć określoną wyskakuję uruchomić. MyIE2 to ma, a Mozia nie.


Bzdura i FUD.


Gdzie ma?


Firefox ma to w Tools > Options > Web Features. SeaMonkey też gdzieś to ma, choć nieco inne ZTCP.

A nie jest to prawda? To policz sobie ilość błędów w OS.


Może sensowniej byłoby policzyć bugi w najnowszych desktopowych wersjach Windowsa (let's say Win XP Home) i dajmy-na-to Mandrake 9.2?

W jednym tygodniu jest ich więcej niż w Windows przez rok.


Porównujesz liczbę bugów we wszystkich opensource'owych programach do liczby błędów w samym tylko Windows?

Twoje rozumowanie jest takie: Chorych psychicznie mieszkańców Suwałk jest mniej niż chorych psychicznie Chińczyków. Chińczycy zatem to naród wariatów.

Fakt, że jest też więcej oprogramowania OS niż WIndows. Ale rozmawiamy o możliwości zrobienia Ci kuku.


Naczytałeś się Infojamy?

Czy bug w nieużywanej przez nikogo gierce znajdującej się na 7 płycie "contrib" dołączonej do dystrybucji $Dystrybucja uważasz za błąd w Linuksie?

Czy używasz całego oprogramowania OS? Postgresa, MySQLa i Firebirda jednocześnie? Dziesięciu serwerów FTP naraz? Ech...

Albo - czy do błędów w Windows wliczasz błędy w Office, Corel Draw, Adobe Photoshop i CzymśTamJeszcze?

A dziury, które skompromitowaly Debiana, Gentoo itp. są przecież na Windowsa, nie?


Te dziury są załatane. Co więcej, dziura na serwerze Debiana była wynikiem olewania sprawy przez adminów tego serwera, którzy nie aplikowali patchy przez długi czas.

Natomiast żadna defaultowa instalacja Linuksa nie jest podatna na nic w rodzaju Blastera itp.


tristan pisze:Jedno drugiemu nie przeszkadza. Mówimy o końcówkach, a na te GNU/Linux nadaje się dopiero od niedawna i wciąż jeszcze nie dla typowych użytkowników. Skoro Łosie, o których była mowa, zabiły się o problem trojanów w sieci Win9x, to nie są gotowe do pracy z GNu/Linuksem


Jeśli to nie oni administrują, to niby czemu? A jeśli i tak za nich ktoś dokonuje administrowania systemem (skoro nawet z Windows sobie nie radzą), to w czym takie klikanie po Gnome czy KDE jest trudniejsze/gorsze od klikania w Windows?

i prawdopodobnie nigdy nie będą. Tak więc dla nich WinXP + domena 2k+3 jest dobrym wyborem.


Dopóki im coś nie zacznie nagle odliczać. :)
marcoos
Moderator
 
Posty: 2227
Z nami od: 12 października 2002, 10:25
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: tristan » 16 lutego 2004, 12:27

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; PL; rv:1.4) Gecko/20030630

marcoos pisze:
marcoos pisze:
tristan pisze:Mozilli. Jak uruchamiam wiele zakładek to są momenty, gdy Mozilla zamarza i dopiero po minucie, dwóch się ponownie aktywuje.


Na 64 MB? Nic dziwnego. Chyba że tak się dzieje na >=256, to byłoby niepokojące.


No więc zacznij się bać. Mam 256 właśnie.


Ja się mam bać? Niby czemu? To Ty się zacznij bać. Musisz mieć niezły bajzel w systemie.


Nie mam. To zjawisko występujące zarówno w Win98 jak i w MDK i to również w czyściutko zainstalowanych. Natknąłem się na nie również w pracy, na WinXP + 256MB RAM + P2Ghz.

marcoos pisze:Na moim 160-megowym iBooku pod OS X chodzi świetnie. A co dopiero pod Gentoo i 256 MB.


Może wersja jabłuszkowa jest lepsza.

marcoos pisze:
marcoos pisze:
Wtedy mogę chcieć określoną wyskakuję uruchomić. MyIE2 to ma, a Mozia nie.


Bzdura i FUD.


Gdzie ma?


Firefox ma to w Tools > Options > Web Features. SeaMonkey też gdzieś to ma, choć nieco inne ZTCP.


No widzisz, ja mam po polsku wersję i nie znajduję tego WF. Przeglądałem również opcje i nie znalazłem nic w ten deseń, co by uaktywniało możliwość odpalania wskazanej wyskakujki.

marcoos pisze:
A nie jest to prawda? To policz sobie ilość błędów w OS.


Może sensowniej byłoby policzyć bugi w najnowszych desktopowych wersjach Windowsa (let's say Win XP Home) i dajmy-na-to Mandrake 9.2?


No chociażby.

marcoos pisze:
W jednym tygodniu jest ich więcej niż w Windows przez rok.


Porównujesz liczbę bugów we wszystkich opensource'owych programach do liczby błędów w samym tylko Windows?


Nie mówię o programach spoza systemu. Mówię o tym, co siedzi w systemie i jak zainstalujesz to tylko czeka na to, żeby zrobić Ci kuku. Nie, nie mówię o ludziach, którzy się znają i sobie powyłączają zbędne rzeczy i połatają potrzebne.

marcoos pisze:Twoje rozumowanie jest takie: Chorych psychicznie mieszkańców Suwałk jest mniej niż chorych psychicznie Chińczyków. Chińczycy zatem to naród wariatów.


Nie... Zatem więcej jest chorych psychicznie Chińczyków, więc sianie propagandy, że Suwalczycy są jakoś specjalnie pieprznięci jest nie na miejscu. Zawórno S jak i Ch. bywają pieprznięci. Ale czemu akurat marudzić, że S. są bardziej?

marcoos pisze:
Fakt, że jest też więcej oprogramowania OS niż WIndows. Ale rozmawiamy o możliwości zrobienia Ci kuku.


Naczytałeś się Infojamy?

Czy bug w nieużywanej przez nikogo gierce znajdującej się na 7 płycie "contrib" dołączonej do dystrybucji $Dystrybucja uważasz za błąd w Linuksie?


A tak, wiem. Jak się mówi o bezpieczeństwie i stabilności Linuksa to nagle ten termin oznacza stricte jądro. Szkoda, że w samym jądrze też są dziury i ew. za bezpieczne uważa się takie z jakimiś specjalnymi łatami. A poza tym, ja uważam również inne składniki (jak np. przysłowiowy ser szwajcarski -- bind) za część systemu. W końcu spora część wirusów atakuje w Windows nie jądro, a np. IISa, czyli serwer WWW. Konfrontując to więc z GNU/Linuksem biorę pod uwagę również główne składniki poza jądrem.


marcoos pisze:Czy używasz całego oprogramowania OS? Postgresa, MySQLa i Firebirda jednocześnie? Dziesięciu serwerów FTP naraz? Ech...


Nie, ale COŚ używasz i szansa zrobienia Ci kuku przez to wzrasta. W tym tygodniu kuku zrobią mi, bo mam mySQLa, w przyszłym Tobie, bo masz Postgresa...

marcoos pisze:Albo - czy do błędów w Windows wliczasz błędy w Office, Corel Draw, Adobe Photoshop i CzymśTamJeszcze?


Jeśli przychodzą z systemem, instalują się i są używane cały czas --> tak. Skoro dla Ciebie błędem Windows jest OE, który podatny jest na wirusy, IIS który kiedyśtam był zaatakowany przez jakieś nimdy, IE podatny na cośtam, to analogicznie błędy Mozilli, Konquerora, KMaila, Apacza, binda itp. są błędami systemu typu MDK, Debian itp.

a gierka? Jeśli tylko pozwoli skompromitować system, to jest również dziurą. Gdy wykryją, że MS Saper(tm) służy do ataku na system, to też zaliczysz to do błędu Windowsa zapewne.

marcoos pisze:
A dziury, które skompromitowaly Debiana, Gentoo itp. są przecież na Windowsa, nie?


Te dziury są załatane. Co więcej, dziura na serwerze Debiana była wynikiem olewania sprawy przez adminów tego serwera, którzy nie aplikowali patchy przez długi czas.


Podobnie jak dziura, którą włazi Blaster.
I skoro twórcy systemów tak znanych jak Debian czy Gentoo olali łatanie tak ważnej dziury, która po miesiącach skompromitowała ich system, to jak bardzo dziurawy musi być system przez nich produkowany?

marcoos pisze:Natomiast żadna defaultowa instalacja Linuksa nie jest podatna na nic w rodzaju Blastera itp.


Czyli system Debian/Gentoo nie jest podatny na ten atak, ale chłopaki z Debiana/Gentoo specjalnie otwarli dziurę dla włamywaczy?

No i z tym żadna, to zasunąłeś teraz niesamowicie... Zainstaluj jakiś system przed dwóch lat i policz dziury w nim obecne.

marcoos pisze:
tristan pisze:Jedno drugiemu nie przeszkadza. Mówimy o końcówkach, a na te GNU/Linux nadaje się dopiero od niedawna i wciąż jeszcze nie dla typowych użytkowników. Skoro Łosie, o których była mowa, zabiły się o problem trojanów w sieci Win9x, to nie są gotowe do pracy z GNu/Linuksem


Jeśli to nie oni administrują, to niby czemu? A jeśli i tak za nich ktoś dokonuje administrowania systemem (skoro nawet z Windows sobie nie radzą), to w czym takie klikanie po Gnome czy KDE jest trudniejsze/gorsze od klikania w Windows?


Jeśli ktoś za nich administruje i też nie radzi sobie z Win9x to tym bardziej nie poradzi sobie z administrowaniem GNU/L. Nie ważne więc czy tam Łosiem są użytkownicy czy użytkownicy i admin. Wniosek ten sam.

No i podejrzewam, że KDE czy GNOME jako środowisko owszem, jest dla nich zrozumiałe, ale brak stosownego oprogramowania może również hamować rozwój uniksów na końcówkach. Dlatego nie będę nikomu wmawiał, że nalezy wybierać wyłącznie GNU/Linuksa.

marcoos pisze:
i prawdopodobnie nigdy nie będą. Tak więc dla nich WinXP + domena 2k+3 jest dobrym wyborem.


Dopóki im coś nie zacznie nagle odliczać. :)


Nie wiem, mi w pracy nic nie odlicza. A nic nie łatałem. Podejrzewam, że stosowny service pack czy cóś załatało to samo. A jak nie, to zawsze są dostępne łatwo instalowalne łatki i już.

BTW: fenomen Blastera jest dla mnie niezrozumiały. To coś, co natychmiast po zarażeniu DoSuje system, więc nie można nie zauważyć jego obecności. Nie ma więc specjalnie czasu na rozmnażanie, bo natychmiast zostanie wycięty. To jakiś wirus samobójca, który niewiadomym dla mnie sposobem się rozmnaża.
Ostatnio zmieniony 16 lutego 2004, 13:28 przez tristan, łącznie zmieniany 2 razy
mgr inż. inż. Ja
tristan
 
Posty: 366
Z nami od: 18 lipca 2002, 22:12
Lokalizacja: stąd

Postautor: Olhado/256 » 16 lutego 2004, 13:13

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.0; pl-PL; rv:1.6) Gecko/20040113

Bardzo ciekawa ta wasza dyskusja, ale proponowałbym ją przenieść do Po 13, bo z Mozillą to ona nie ma nic wspólnego...
Pamiętaj obywatelu: WTYCZKI TO NIE TO SAMO, CO ROZSZERZENIA!
WinXP SP2
Olhado/256
Moderator
 
Posty: 3878
Z nami od: 26 września 2002, 09:47
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Ludwik » 16 lutego 2004, 13:21

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; PL; rv:1.6) Gecko/20040207 Firefox/0.8

Też miałem taki pomysł już w połowie tego tematu (a i temat wyjściowy spokojnie by się tam nadawał), więc myślę że nikt się nie pogniewa jeśli to zrobię...
Ludwik
Moderator
 
Posty: 2908
Z nami od: 10 marca 2003, 10:05

Postautor: Adrianer » 16 lutego 2004, 14:12

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl-PL; rv:1.6) Gecko/20040113 MultiZilla/1.6.2.0c

tristan pisze:Zainstaluj jakiś system przed dwóch lat i policz dziury w nim obecne.

Jak zainstalujesz no to takiego Windowsa XP sprzed dwóch lat, to ilość dziur przekroczy 100, a jak zainstalujesz sobie np. Mandrake 8.1 (czego żaden normalny człowiek nie zrobi, bo niebawem wychodzi już wersja 10, za to nowszego windowsa nie ma!!!), to tych dziur będzie zdecydowanie mniej :wink:
Adrianer
Moderator
 
Posty: 1771
Z nami od: 15 maja 2002, 17:37
Lokalizacja: Bern/Switzerland

Postautor: marcoos » 16 lutego 2004, 15:38

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; en-US; rv:1.6) Gecko/20040207 Firefox/0.8


marcoos pisze:Na moim 160-megowym iBooku pod OS X chodzi świetnie. A co dopiero pod Gentoo i 256 MB.


Może wersja jabłuszkowa jest lepsza.


Na tym samym iBooku miałem wcześniej Mandrake 9/PPC i też nie było żadnych problemów. (Teraz pewnie powiesz, że pewnie Linux/PPC jest lepszy od Linux/x86 ;))

marcoos pisze:
W jednym tygodniu jest ich więcej niż w Windows przez rok.


Porównujesz liczbę bugów we wszystkich opensource'owych programach do liczby błędów w samym tylko Windows?


Nie mówię o programach spoza systemu. Mówię o tym, co siedzi w systemie i jak zainstalujesz to tylko czeka na to, żeby zrobić Ci kuku.


Pytanie: zrobilo ci coś kiedyś kuku pod GNU/Linuksem?

Nie, nie mówię o ludziach, którzy się znają i sobie powyłączają zbędne rzeczy i połatają potrzebne.


Tzn. że w Windows kto im ten zbędne rzeczy wyłącza? Pan Bóg? Krasnoludki?

A tak, wiem. Jak się mówi o bezpieczeństwie i stabilności Linuksa to nagle ten termin oznacza stricte jądro.


Nie przekręcaj moich słów. Nie mówię o jądrze.

marcoos pisze:Czy używasz całego oprogramowania OS? Postgresa, MySQLa i Firebirda jednocześnie? Dziesięciu serwerów FTP naraz? Ech...


Nie, ale COŚ używasz i szansa zrobienia Ci kuku przez to wzrasta.


I?

W tym tygodniu kuku zrobią mi, bo mam mySQLa, w przyszłym Tobie, bo masz Postgresa...


Heh. A jutro panu X, bo ma Microsoft SQL. Ja nie uważam dziury w MS SQL za dziurę w Windows. Ty uważasz dziurę w Postgresie/MySQL'u/$whatever za dziure w Linuksie....

Skoro dla Ciebie błędem Windows jest OE, który podatny jest na wirusy


Błąd w OE nie jest błędem w Windows (jest błędem w mózgu użyszkodnika, ale to już inna kwestia). Programu OE można bez trudu nie używać -- bez jakiejkolwiek straty w funkcjonowaniu reszty systemu i oprogramowania.

IE podatny na cośtam


IE przed wersją 4 - masz rację. IE 4.0+ for Windows - nie masz racji.

Deinstalacja IE jest:

1) bez sztuczek w rodzaju 98lite, IEreadicator itp. (czytaj: w normalny sposób) niemożliwa
2) szkodliwa dla pracy połowy windowsowych aplikacji

IE 4+ jest integralną częścią systemu.

to analogicznie błędy Mozilli, Konquerora, KMaila, Apacza, binda itp. są błędami systemu typu MDK, Debian itp.


Nie są błędem Mandrake'a czy Debiana, bo ani Mozilla, ani Konqueror, ani KMail, ani Apacz nie są konieczne do działania _kompletnego_ desktopowego środowiska.

Ta dywersyfikacja - ja używam Gnome'a i Firefoksa + Thunderbirda, ty KDE i Konquerora + KMaila, Zdzichu WindowMakera i NN4 + Evolution, a Stachu Fluxboksa i Dillo + mutta - jest też przyczyną tego, że trudno jest napisać wirusa, który rozprzestrzeniałby się tak łatwo, jak outlookowe badziewia. Każda dystrybucja daje Ci wybór (i zmusza do dokonania tego wyboru!) między n programami robiącymi to samo. Defaultowo Windows nie oferuje żadnego wyboru, wszystko na jedno kopyto.

Podobnie jak dziura, którą włazi Blaster.
I skoro twórcy systemów tak znanych jak Debian czy Gentoo


Odczep się od Gentoo. Włamanie było na jeden z mirrorów rsynca, hostowany przez jakąś niezależną instytucję.

Czyli system Debian/Gentoo nie jest podatny na ten atak, ale chłopaki z Debiana/Gentoo specjalnie otwarli dziurę dla włamywaczy?


Gentoo - j/w.

Debian - Nie "specjalnie otwarli dziurę" tylko jej nie załatali, nie zainstalowali update'a. W przypadku Windows w 99% wypadków nigdy się nie dowiesz, że nastąpiło włamanie na microsoft.com i ktoś coś ewentualnie napsuł. Społeczność OSS potrafi się przyznać do błędu i ujawnia szczegóły każdego naruszenia bezpieczeństwa - Microsoft nie.

tristan pisze:Jeśli ktoś za nich administruje i też nie radzi sobie z Win9x to tym bardziej nie poradzi sobie z administrowaniem GNU/L.


Jeśli ktoś nie radzi sobie z Win9x nie jest administratorem.

Jeśli ktoś radzi sobie z Win9x, może nie poradzić sobie ze Slackware, a od Gentoo od razu ucieknie usłyszawszy słowo "kompilacja". Natomiast nie widzę przeszkód, dlaczego nie miałby sobie poradzić z Mdk czy Lindows.

No i podejrzewam, że KDE czy GNOME jako środowisko owszem, jest dla nich zrozumiałe, ale brak stosownego oprogramowania może również hamować rozwój uniksów na końcówkach.


Zależy na jakich końcówkach. Jest jasne, że do CAD/CAM/etc. nie ma wiele software'u dla GNU/L. Ale ZU się tym nie zajmuje.

ZU potrzebuje podstawowego graficznego GUI, pakietu biurowego, przeglądarki www, czasem czegoś gg-podobnego.
To wszystko jest. I do tego w kilku(nastu) wariantach.
Dla biurowego ZU nie trzeba więcej. (Domowy może chcieć gierek i to jest być może problem).
marcoos
Moderator
 
Posty: 2227
Z nami od: 12 października 2002, 10:25
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: KLAPEK » 16 lutego 2004, 16:03

Przeglądarka: Links (0.98; Linux 2.4.20-xfs i686; 128x48)

Tak czytam i czytam wypowiedzi tristana i nie pojmuję o co Ci chodzi.
Chcesz sobie potrolować, wywołać flejma, czy co?
I wybacz, ale z Twoim podejściem do OS [sys.op.] dziwię się, że jesteś w jednej z grup slug - przecież linux nie daje defaultowo i bez grzebania wszystkiego... [no może poza lindows, xandros i tym podobnym mutacjom łindoł$a :P...]
Widzę, że jednak przyjazność MDK wypaczyła nieco pojęcia samego linuxa - to nie winda nic nie ma defaultowo, od ręki, bez grzebania - cały urok polega na tym, że to Ty sam ustawiasz, decydujesz, kompilujesz i po wszystkim masz ogromną radochę, że działa 8)
A Mozilla to nie IE, i mam nadziję, że nigdy, nawet w najmniejszym stopniu się do niej nie upodobni :P

Zatem jak Ci tak pasuje IE, jego funkcjonalność [sic!], bezpieczeństwo [sic!], ładny wygląd [sic!] to używaj swobodnie, ale nie miej pretensji do programistów, że Mozilla jest inna od IE - taka ma być!
Jak lubisz IE, używaj go, ale nie żądaj by wszystkie inne musiały być podobne...
To tak jak wiel;e osób zarzuca OOo że coś jest gdzie indziej i działa inaczej niż M$O :/
Ludzie oduczcie się myśleć M$standardami!!!
Państwowa dziwka, flądra w jedwabiu i złocie. || Chcą za nią tren nieść, duszę włócząc w błocie. || Cyril Tourneur (1575-1625) ||
SeaMonkey @ GNU/Linux
KLAPEK
Moderator
 
Posty: 2190
Z nami od: 10 czerwca 2002, 15:05
Lokalizacja: ~/seamonkey

Postautor: hADeSik » 16 lutego 2004, 18:44

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.0; pl-PL; rv:1.6) Gecko/20040113 MultiZilla/1.6.1.0

tristan pisze:Przeglądałem również opcje i nie znalazłem nic w ten deseń, co by uaktywniało możliwość odpalania wskazanej wyskakujki.

Narzędzia -> Zarządzaj wyskakującymi oknami
lub
Edycja -> Preferencje -> Prywatność i zabezpieczenia -> Wyskakujące okna

Tristan jeśli tego szukałeś to jest to tam od bardzo dawna...
hADeSik
Moderator
 
Posty: 844
Z nami od: 02 czerwca 2002, 21:18
Lokalizacja: ja go znam?

Postautor: Archer » 16 lutego 2004, 21:16

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl-PL; rv:1.6) Gecko/20040113

marcoos pisze:Zależy na jakich końcówkach. Jest jasne, że do CAD/CAM/etc. nie ma wiele software'u dla GNU/L. Ale ZU się tym nie zajmuje.

Tu musze się wtrącić - ja, podobnie jak wielu innych ZU, zajmuję się CADem. Śmiem twierdzić, że oprogramowania typu CAD używają wyłącznie ZU, a nie informatycy.
"To, co musiałeś odkryć samodzielnie, zostawia w twym umyśle ścieżkę, którą w razie potrzeby możesz pójść jeszcze raz." Georg Christoph Lichtenberg
Archer
 
Posty: 211
Z nami od: 21 maja 2003, 23:41
Lokalizacja: Szigetszentmiklos

Postautor: Użytkownik » 16 lutego 2004, 21:17

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (Windows; U; Win98; PL; rv:1.6) Gecko/20040113 MultiZilla/1.6.1.0

Domowy może chcieć gierek i to jest być może problem

To może skompilować WINE (do wielu dystrybucji są dostarczany są pliki binarne).

Zresztą z systemem operacyjnym jest jak z lasem:
- ten sam gatunek(blisko spokrewniony) - las + wirus = pustkowie (windows w tej samej wersji z tymi samaymi proramami, linux ta sama dystrybucja z tymi samymi programami...)
- ten sam gatunek(poszczególne osobniki nie spokrewnione) - część może, ale nie musi przerzyć (programy w różnych wersjach, NN i Mozilla, DOS i Windowsy iitd.)
- różne gatunki(ale niezbyt dużo gatunków) - wirus + las = 66% lasu (Windows, Linux, MAC w tej samej wersji)
- różne gatunki(duża ilość gatunków) - wirus + las = +/- las :) (Linux, Unix, Windows, Mac, Solaris, inne *iksy w przeróżnych wersjach i, oczywiście przeróżne własne wersje), za to koszt szczepionek... (programy) :)

Swoją drogą BG mógłby szybciej łatać Windowsy i IE (między jedną łatką a drógą instaluje nową wersje(tylko lekka przesada, chociaż licząc Alfa, Beta i Pre...)(IE to chyba najstarsza najnowsza przeglądarka :)).
Użytkownik
 
Posty: 280
Z nami od: 21 września 2003, 08:58
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ludwik » 16 lutego 2004, 21:25

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; PL; rv:1.6) Gecko/20040207 Firefox/0.8

Użytkownik pisze:Zresztą z systemem operacyjnym jest jak z lasem:

Nauczycielem informatyki ani biologii to ty nie zostaniesz :o
Ludwik
Moderator
 
Posty: 2908
Z nami od: 10 marca 2003, 10:05

Postautor: mm » 17 lutego 2004, 10:22

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; pl-PL; rv:1.6) Gecko/20040113

Ludwik pisze:Nauczycielem informatyki ani biologii to ty nie zostaniesz :o


Może i nie zostanie, ale to prawda ;-) Jakoś linux na moim biurku nie cierpiał na ani jednego wirusa.

Nawet jeśli linuksów jest tak mało jak mówią to statystyki internetowe... to i tak powinienem coś dostać... a tu kurcze... jak na lekarstwo. Nigdy nic. Więc albo statyski kłamią i jestem jedym użytkownikem korzystającym z linuksa na świecie (dziwne - ja go nie napisałem :D), albo owa różnorodność uchroniła mnie przed paroma małociekawymi przygodami.
mm
 
Posty: 153
Z nami od: 23 października 2002, 19:23
Lokalizacja: Kraków

Postautor: tristan » 17 lutego 2004, 16:02

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; PL; rv:1.4) Gecko/20030630

Adrianer pisze:
tristan pisze:Zainstaluj jakiś system przed dwóch lat i policz dziury w nim obecne.

Jak zainstalujesz no to takiego Windowsa XP sprzed dwóch lat, to ilość dziur przekroczy 100,


E, przesadzasz... Poza tym są uaktualnienia

Adrianer pisze: a jak zainstalujesz sobie np. Mandrake 8.1 (czego żaden normalny człowiek nie zrobi, bo niebawem wychodzi już wersja 10, za to nowszego windowsa nie ma!!!), to tych dziur będzie zdecydowanie mniej :wink:


Ale są uaktualnienia do XP. Nawet wygodniej niż instalować system od nowa. Jak je ładnie skonfigurować, to aplikują się same w nocy np.
mgr inż. inż. Ja
tristan
 
Posty: 366
Z nami od: 18 lipca 2002, 22:12
Lokalizacja: stąd

Postautor: tristan » 17 lutego 2004, 16:30

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; PL; rv:1.4) Gecko/20030630

marcoos pisze:
Nie mówię o programach spoza systemu. Mówię o tym, co siedzi w systemie i jak zainstalujesz to tylko czeka na to, żeby zrobić Ci kuku.


Pytanie: zrobilo ci coś kiedyś kuku pod GNU/Linuksem?


Niestety, nie raz. :-(

marcoos pisze:
Nie, nie mówię o ludziach, którzy się znają i sobie powyłączają zbędne rzeczy i połatają potrzebne.


Tzn. że w Windows kto im ten zbędne rzeczy wyłącza? Pan Bóg? Krasnoludki?


Nie, nie będą mieli powłączane, bo z Windows nie przychodzi takie stado oprogramowania.

marcoos pisze:
W tym tygodniu kuku zrobią mi, bo mam mySQLa, w przyszłym Tobie, bo masz Postgresa...


Heh. A jutro panu X, bo ma Microsoft SQL. Ja nie uważam dziury w MS SQL za dziurę w Windows. Ty uważasz dziurę w Postgresie/MySQL'u/$whatever za dziure w Linuksie....


Nie, ale w określonym systemie (np. MDK/RH/Debian), który można przyrównywać do Windows, a nie samo jądro Linux. A jeśli nie chcesz brać pod uwagę bindów, ftpów, sqli i innych, to nie bierz też ich w przypadku Windows.

marcoos pisze:
Skoro dla Ciebie błędem Windows jest OE, który podatny jest na wirusy


Błąd w OE nie jest błędem w Windows (jest błędem w mózgu użyszkodnika, ale to już inna kwestia). Programu OE można bez trudu nie używać -- bez jakiejkolwiek straty w funkcjonowaniu reszty systemu i oprogramowania.


Czyli w tej sytuacji co jest błędem w WIndows? Sławetne RPC i Blaster? A co więcej? na razie mamy JEDEN błąd.

marcoos pisze:
IE podatny na cośtam


IE przed wersją 4 - masz rację. IE 4.0+ for Windows - nie masz racji.

Deinstalacja IE jest:


Nikt nie każe deinstalować. Możesz nie używać.

marcoos pisze:2) szkodliwa dla pracy połowy windowsowych aplikacji

IE 4+ jest integralną częścią systemu.


Nie tyle IE, co biblioteka mshtml.dll, podobnie jak np. glibc w L.

to analogicznie błędy Mozilli, Konquerora, KMaila, Apacza, binda itp. są błędami systemu typu MDK, Debian itp.


marcoos pisze:Nie są błędem Mandrake'a czy Debiana, bo ani Mozilla, ani Konqueror, ani KMail, ani Apacz nie są konieczne do działania _kompletnego_ desktopowego środowiska.


A co w takim razie wchodzi na kompletne środowisko?

marcoos pisze:Ta dywersyfikacja - ja używam Gnome'a i Firefoksa + Thunderbirda, ty KDE i Konquerora + KMaila, Zdzichu WindowMakera i NN4 + Evolution, a Stachu Fluxboksa i Dillo + mutta - jest też przyczyną tego, że trudno jest napisać wirusa, który rozprzestrzeniałby się tak łatwo, jak outlookowe badziewia. Każda dystrybucja daje Ci wybór (i zmusza do dokonania tego wyboru!) między n programami robiącymi to samo. Defaultowo Windows nie oferuje żadnego wyboru, wszystko na jedno kopyto.


No więc nagle winą już nie jest słaba jakość Windows, ale to, że Windows jest jedno... Dlaczego niby MS ma oferować coś więcej? twoje Gnome jest z innej stajni niż moje KDE. MS dba o swój produkt. Jak chcesz, odpalaj KDE pod Windows. Generalnie winą jak sam w końcu zauważyłeś, za problemy należy obarczać nie jakość systemu, który jest bardzo dobry, ale użytkowników oraz popularność. Stawiając np. KDE w miejsce Windowsa, otrzymamy podobny efekt.

marcoos pisze:
Czyli system Debian/Gentoo nie jest podatny na ten atak, ale chłopaki z Debiana/Gentoo specjalnie otwarli dziurę dla włamywaczy?


Debian - Nie "specjalnie otwarli dziurę" tylko jej nie załatali, nie zainstalowali update'a.



Więc jak ufać ich systemom? Skoro sobie nie załatali, to userom tym bardziej.

marcoos pisze:
tristan pisze:Jeśli ktoś za nich administruje i też nie radzi sobie z Win9x to tym bardziej nie poradzi sobie z administrowaniem GNU/L.


Jeśli ktoś nie radzi sobie z Win9x nie jest administratorem.


To Ty mówiłeś, że oni mają administratora. Ja dałem radę firmie, w której się zabili o Win9x. Nie ważne, czy mają administratora-dupę czy nie mają i tylko userów-łosiów...

marcoos pisze:Jeśli ktoś radzi sobie z Win9x, może nie poradzić sobie ze Slackware, a od Gentoo od razu ucieknie usłyszawszy słowo "kompilacja". Natomiast nie widzę przeszkód, dlaczego nie miałby sobie poradzić z Mdk czy Lindows.


Masz na to jakieś doświadczenia? Bo ja mam właśnie doświadczenia wręcz przeciwne. Sąsiad, który sobie radzi sam od kilku lat z Windows i nawet sobie sam programy instaluje, w panice kontrolnej kazał mi zadać MDK + Evolution + OOo. Przyszedł w tydzień później, żeby przywrócić, co miał, bo nie radzi sobie z robieniem raportów do pracy. To tylko jeden z miliona moich doświadczeń.

Na razie systemu linuksowe są jednak o wiele bardziej skomplikowane od Windows. Do tego stan otoczenia oraz dostępna baza oprogramowania sprawiają, że nie da się rezygnować z Windows. Ba! Róznorodność systemów linuksowych sprawia, że najprawdopodobniej nigdy to nie ulegnie zmianie, choć chciałbym się mylić.

marcoos pisze:
No i podejrzewam, że KDE czy GNOME jako środowisko owszem, jest dla nich zrozumiałe, ale brak stosownego oprogramowania może również hamować rozwój uniksów na końcówkach.


Zależy na jakich końcówkach. Jest jasne, że do CAD/CAM/etc. nie ma wiele software'u dla GNU/L. Ale ZU się tym nie zajmuje.


A czym się zajmuje ZU? Przykładowo dzisiaj wróciłem z biura, gdzie instalowałem babce program-kompedium wiedzy podatkowej. W poniedziałek kupiłem sobie gazetę prawną z drukami itp. związanymi z prowadzeniem firmy. Jutro popołudniu jadę do warsztatu blacharskiego, gdzie chłop ma program do dobierania farb, inny program do dokonywania wyceny napraw, a ja jadę im instalować PKPiR. W znajomym biurze panie mają stos płytek z programami różnymi związanymi z podatkami, przepisami, różne wademekumy i inne takie.
W wolnej chwili chcę sobie pograć w gierkę[1] dostępną na płytce do jakiegoś czasopisma... Dzisiaj jadę do ojca i znów będę wysłuchiwał brzęczenia mojej ohydnej siostry, że to co oni wypłodzą w OOo się rozłazi współpracownikom mojego ojca, albo mają krzaczki (bo ona zapomni zapisać do DOCa). Albo że to co przysłali ojcu współpracownicy się rozlazło radośnie w OOo[2].

System linuksowy w biurze nadaje się bardzo rzadko. Co mamy? System + OOo + przeglądarka. Nie ma programów do księgowości, wszelkie specjalistyczne kompedia wiedzy czy programy związane z biurem i firmą są tylko pod WIndows, programy państwowe (Płatnik, NFZ itp) tylko pod Windows, programy do wypełniania pitów, tylko pod Windows.... Ja nie mówię, że sam system się nie nadaje. Ja mówię, że koszmarny brak jakiegokolwiek oprogramowania z dziedziny pozaserwerowej sprawia, że jest to bezuzyteczne w biurze.

[1] Ostatnio znalazłem Pingusy. Żona się napaliła, przeszła całą wyspę treningową i dupa... Koniec. Okazuje się, że pozostałe plansze są w produkcji i poza wyspą reningową nic nie ma.

[2] Kompatybilność OOo z formatami MSO jest mitem. Mój OOo zabił się kiedyś na docu, który SAM SOBIE ZAPISAŁ. Nie zauważyłem, że mam wybrany zapis do doca, napisałem coś prostego i nieskomplikowanego (sprawdzian dla uczniów), zapisałem i sru... Otwieram, a tu tabulatory się rozlazły. No co jak co, ale sam sobie to zapisał 5 minut wcześniej.

marcoos pisze:ZU potrzebuje podstawowego graficznego GUI, pakietu biurowego, przeglądarki www, czasem czegoś gg-podobnego.
To wszystko jest. I do tego w kilku(nastu) wariantach.
Dla biurowego ZU nie trzeba więcej. (Domowy może chcieć gierek i to jest być może problem).


To są własnie wymagania domowego ZU. Tak jak ja. Czasami coś napiszę w OOo, pogadam na Kadu/PSI, poczytam Forum Mozilli, odbiorę listy, poodpisuję na nie. A ZU biurowy nie, on ma pracę do wykonania. Mam do czynienia ze sporą dawką biur różnych i nie znam żadnego ZU, któremu tam wystarczy to co piszesz.
mgr inż. inż. Ja
tristan
 
Posty: 366
Z nami od: 18 lipca 2002, 22:12
Lokalizacja: stąd

Postautor: tristan » 17 lutego 2004, 16:34

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; PL; rv:1.4) Gecko/20030630

hADeSik pisze:
tristan pisze:Przeglądałem również opcje i nie znalazłem nic w ten deseń, co by uaktywniało możliwość odpalania wskazanej wyskakujki.

Narzędzia -> Zarządzaj wyskakującymi oknami
lub
Edycja -> Preferencje -> Prywatność i zabezpieczenia -> Wyskakujące okna

Tristan jeśli tego szukałeś to jest to tam od bardzo dawna...


hihihi, tak podejrzewałem. tam można określić jakie witryny wpuszczam. Ale wtedy

a) cała witryna ma wolny wjazd
b) trzeba ją dodać.

W MyIE2 (do Klapek: nie podoba mi się IE, ale MyIE2) wyskakujki dokładają się do listy wywoływanej przyciskiem na dole. Naciskam, pojawia się lista blokniętych wyskakujek i wskazuję tą, którą chcę uruchomić. Jednorazowo, bez przyzwolenia na wyskakujki w całej witrynie, bez przyzwolenia na tą wyskakuję następnym razem.

Po prostu --> potrzebuję, uruchamiam wskazaną.
mgr inż. inż. Ja
tristan
 
Posty: 366
Z nami od: 18 lipca 2002, 22:12
Lokalizacja: stąd

Postautor: Katoda » 26 lutego 2004, 13:35

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (Windows; U; Win98; pl-PL; rv:1.6) Gecko/20040113

tristan pisze:W MyIE2 (do Klapek: nie podoba mi się IE, ale MyIE2) wyskakujki dokładają się do listy wywoływanej przyciskiem na dole. Naciskam, pojawia się lista blokniętych wyskakujek i wskazuję tą, którą chcę uruchomić.


Z tego co widziałem w release notes Mozilla 1.7a też ma taki ficzer.

Pzdrawiam
Roman
katoda(znaczek)poczta.onet.pl
(znaczek)=@
Katoda
 
Posty: 195
Z nami od: 12 września 2002, 13:42
Lokalizacja: zDolny Śląsk

Postautor: lucky_92 » 16 lipca 2005, 10:12

Przeglądarka: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 6.0; Windows NT 5.1; SV1)

Oczywiście, że ma. Jednak jeśli ktoś radzi zainstalować starszy system, tylko dlatego żeby było więcej błędów w porównaniu to to po prostu paranoja! Chyba po to wypuszcza się poprawki, żeby błędów było mniej! :evil: I po to programiści otwierają swój kod, aby inni mogli wskazać co jest do poprawki, a nie aby znaleźć błąd dopiero po długim okresie użytkowania :wink: Jako wiedzę uzupełniającą polecam artykuł "Trzy systemy, trzy strategie"
Marketing jest silną stroną firmy Microsoft. Przygotowanie nowej premiery dla najnowszej wersji systemu, połączonego z wielkim show i zapowiadanej na kilka miesięcy wcześniej, wymusza zwiększone tempo prac nad nowymi rozwiązaniami, które zwykle nie jest jeszcze gotowe.
(...)
Najważniejsze jest dotrzymanie zapowiedzianego terminu premiery, a potem bez rozgłosu, dokonuje się niezbędnych uzupełnień i poprawek. Kolejne pakiety poprawek ukazujące się po opublikowaniu nowej wersji systemu to już norma.
lucky_92
 

Postautor: marcoos » 16 lipca 2005, 21:20

Przeglądarka: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; pl; rv:1.8b3) Gecko/20050712 Firefox/1.0+

Po kiego odgrzebywać stare trollowsko-FUDowskie wątki?

Zamykam.
marcoos
Moderator
 
Posty: 2227
Z nami od: 12 października 2002, 10:25
Lokalizacja: Wrocław

Poprzednia

Wróć do Inne

Kto jest online

Zarejestrowani użytkownicy: Baidu [Spider], Bing [Bot], Google [Bot]

Przejdź do powiązanej strony

Nawigacja:

Stopka: