Przeglądarka: Mozilla/5.0 (Windows; U; Win98; rv:1.7.3) Gecko/20040913 Firefox/0.10
E2rd pisze:No dobra, ale nie możesz osadzić flaszki przez link do serwera? Musisz ją pchać razem z wiadomością?
Na tym polega - niestety - mój problem. Muszę pchać z wiadomością załączniki, przy czym załączniki mają być inline oczywiście. Taki kontrakt. Mogę zrobić to gifami (ale będzie tylko mrugało), flaszka ma action script, więc mam ogromne możliwości (przede wszystkim oczarowania klienta).
No nic, zostaje mi tylko ten Perl...
Co do reszty wypowiedzi: widzę, że niedobrze, że w ogóle zacząłem. Zdaję sobie sprawę z ułatwień przeznaczonych dla aktywnych userów (blokada wiadomości pisanych html, filtry, ignorowanie załączników różnych typów) i tak dalej, i tak dalej. Sam mam blokowanie odczytu htmlowej poczty - bo drażni.
Ale Wy, Koledzy żyjecie widzę w innym świecie. Używacie tej Mozilli i wydaje Wam się, że świat zmierza ku lepszemu, co?...

Nie macie pojęcia o niezmierzonym kosmosie panienek z działów marketingu, pulchnych i nielotnych sekretarek, przedstawicieli handlowych - oppp, pardą - merchandiserów, zagonionych PiaRówek w modnych szmatach, menagerów różnej wagi z czterema komórkami każdy i temu podobnych, dla których istnieje
tylko Outlook i IE. Powtarzam:
tylko!!!
I wierzcie mi - towar, który im wepchnę będzie im się podobał tym bardziej, im bardziej będzie mrugał. Tą bolesną prawdę uświadomił mi jeden jedyny człowiek w banku, który wzbudził moją niekłamaną sympatię: zakurzony magik od podsieci w przechodzonej skórze. W banku. W skórze. W banku! On tam pracuje w tej skórze.
Ludwik pisze:Nie wiem czy coś mogło by mnie zniechęcić bardziej do nadawcy niż mail ze wstawionym flashem. Na szczęście chyba nikt wcześniej na coś tak genialnego nie wpadł. Prawdpodobnie też dlatego, że prawie żaden klient poczty tego nie wyświetli
Nie chcę Cię martwić, ale Outlook połyka to bez pierdnięcia - nawet nie wpadnie mu do głowy zapytać; wyświetla i już (odkąd IE domyślnie instaluje FlashPlayera). I Ciebie zniechęca, a piarówki piszczą z zachwytu.
Thats all folks, jak się żegna ze mną Struś Pędziwiatr. Dzięki za odpowiedzi - zwłaszcza E2rd, zajrzę tu jeszcze kiedyś. Pozdrawiam!