Mam nadzieję, że jakieś mózgi co tworzą firefoxa to czytają bo mi to wygląda na niezłą szopkę.
Używam sobie cudnych ustawień serwera proxy, dla wszystkich rodzajów połączeń poza SSL. Dla nie kumatych - nie wybieram, co by automatycznie używał wpisanego serwera proxy dla wszystkich rodzajów połączeń.
Nie chcę korzystać z proxy dla bezpiecznych połączeń więc nic tam nie wpisuję. I mam taką szopkę, że żadne bezpieczne strony mi się nie otwierają (poczta, banki, cokolwiek ssl/https). Czyżby fifrefox miał takiego babola? I to już od 3 wersji to samo. Nie pomaga nic. Port pokazuje 0. Kasowałem 0, ale wraca
Jakieś propozycje, poza "fenomenalną" standardową procedurą diagnostyczną? Komp mam od miesiąca i zaczynałem od wersji 2.0.0.6, a importowałem tylko zakładki.
Oczywiście po wpisaniu proxy dla SSL wszystko od razu śmiga. Ale ja nie chcę używać proxy dla SSL. No, żeby w IE to działało a w Firefoxie nie? A po to instaluję fifrefoxa, żeby czuć się bezpieczniej...
Z niecierpliwością oczekuję rozwiązania...
Pozdrawiam
Adrian