marcoos pisze:Na Zachodzie są prawdziwi profesjonaliści...
Proponowałbym: "
zdarzają się" zamiast "
są". Jeśli chcecie zobaczyć, jak wyglądają kody stworzone przez "profesjonalistów" z zachodu (rzekomo obsługujących Daimlera) zapraszam do
http://www.moeschle.com. Osobiście przekonywałem wiceszefa tej skądinąd solidnej firmy, że serwis pod względem technicznym (kodów) jest nie do przyjęcia, a i na temat grafiki i układu możnaby podyskutować. Bez rezultatu, a na "FATAL ERROR" Validatora odparł: no dobrze, ale serwis działa.
Co do wymagań klientów: nigdy nie dyskutuję z klientami (trochę wspieram się webmasterstwem, ostatnio coraz więcej, bo na Podkarpaciu zapotrzebowanie na fachowe tłumaczenia jest coraz mniejsze) na temat zgodności z przeglądarkami czy W3C. Po prostu robię tak, jak ma być, a jeśli ktoś chce, żebym zrobił coś, o czym wiem, że nie pójdzie na Netscape/Mozilla, czy pod Linuksem, po prostu informuję, że tego się nie da zrobić i już. Trochę to wynika z mojego właściwego zawodu, bo jestem przyzwyczajony do tego, że klient nie może mi dyktować, jak mam np. przetłumaczyć takie czy inne stwierdzenie; podpisując się pod tym nie mogę puścić chałtury. No i przy aktualizacjach nie pytając o zgodę poprawiam kod tak, aby przeszedł przez Validator (ostatnio trochę posiedziałem na W3C, i powiem, że wcale nie jest to takie trudne, trzeba tylko zmienić przyzwyczajenia - podobnie jak przy przejściu z Win na Lin).
Myślę, że jesteśmy w stanie zrobić dużo dobrych bajerów korzystając tylko z CSS, HTML i XHTML w zgodności z standardem. A nie można ulegać dyktatowi zamawiających, na ogół nie znających się kompletnie na rzeczy. Poza tym dobra prezentacja własnej pracy np. na laptopie z Linuksem i - na tym samym sprzęcie - strony konkurencji w stylu "IE only", przekona niejednego(ą).
Pozdrawiam!