autor: Gość » 16 marca 2005, 20:56
Przeglądarka: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; en-US; rv:1.7) Gecko/20040618
Ja nie mam ulubionej przeglądarki. Używam Suite. Firefoksa odpaliłem kilka razy ale zniechęciły mnie od niego duże obrazki w okienkach z konfiguracją, mniej opcji w menu i IMHO paskudne okienko wyszukiwania w pasku na górze. Po co to? W mojej MS w pasku adresu wpisuję sobie frazę, strzałka w dół, enter i po sprawie.
Zwykle, kiedy coś sprawdzam na stronkach, to i zaglądam do skrzynki pocztowej, więc na rękę mi dwa programy w jednym.
Ale nie lubię Suite, ani tym bardziej FF. Używam Suite, bo jest najlepsza z wszystkich, które znam. Inaczej mówiąc, używam przeglądarki, której nie lubię, bo innych jeszcze bardziej nie lubię. Nie lubię za jej powolność i olbrzymie rozmiary.
FF + TB + ... - tak, jeśli będą miały interfejs bez obrazków i niecukierkowy, a przy tym będą ze sobą dobrze współpracować.
Suite - przydałby się jeszcze czytnik RSS. Mam jakiś w formie dodatku ale nie za bardzo mi się podoba. Suite dla mnie mogłoby być jeszcze bardziej napakowane ficzerami i konfiguracją ale nie kosztem szybkości działania!
Jedno i drugie - zoptymalizować kod! Zdaję sobie sprawę, że to wymaga pracy, nudnej pracy. Bo dodawać ficzer, to zapewne jest frajda, a główkowanie nad optymalizacją już niekoniecznie. No do <ordynary>cholery</ordynary>, czy do renderowania XHTML CSS XUL JavaScript i czegośtam, czego nie wiem, potrzeba aż przeszło 40MB źródeł C++? Ja jeszcze ciągle używam procesora z zamierzchłych czasów(PIII), a w szkołach i instytucjach jest jeszcze gorzej, szczególnie z pamięcią. Tam nie ma szans na pracę z takim kolosem. Przewaga Opery nad Mozillą IMHO opiera sie właśnie na lekkości tej pierwszej.
Tak, wiem - OT - przepraszam.
Jakiekolwiek ustępstwa wobec standardów czynione przez FF uważam za nonsens. Po to jest ten FF i Opera, by za jakiś czas można było spokojnie napisać stronę www. Toż standardy, to przecież jedna z zalet FF.
Mam daleko gdzieś sukces FF, jeśli zaczyna olewać standardy. Chcę wygodnej, szybkiej, nieprowadzącej mnie za rączkę przeglądarki (żadnych tam kreatorów, przypominają mi produkty M$). Interfejs ma być jak najprostszy, żadnych dużych obrazków itp. Musi być wysoce konfigurowalna, nie chcę komercyjno-podobnego gniota z jedynymi słusznymi opcjami. Chciałbym, by nowi ludzie od Suite myśleli podobnie.